Iran: posłowie żądają wyjścia z NPT, w tle mediacja Kataru

Kilku irańskich parlamentarzystów domaga się wystąpienia kraju z traktatu o nieproliferacji broni jądrowej (NPT). Równocześnie do Teheranu wrócili katarscy mediatorzy, a Donald Trump zapowiada, że wojna z Iranem zostanie wkrótce „domknięta”. Na razie władze w Teheranie nie odniosły się do postulatów deputowanych.
Czego chcą irańscy posłowie
W sobotę poseł Mahmoud Nabavian wezwał do wyjścia z NPT i zmiany doktryny nuklearnej. Jego zdaniem Iran poniósł już ciężkie koszty wojny i sankcji. Ebrahim Rezaei z parlamentarnej komisji bezpieczeństwa narodowego powiedział, że zarejestrowano 10 wniosków w tej sprawie, a wystąpienie z traktatu jest rozważane (informacja agencji Fars). Duchowny i polityk Mohammad Javad Haj Ali Akbari nazwał rewizję doktryny „żądaniem narodowym”.
Część irańskich mediów atakuje przy tym Międzynarodową Agencję Energii Atomowej (MAEA), oskarżając ją o polityczne związki z USA i Izraelem. W zeszłym miesiącu agencja przyjęła rezolucję z „poważnymi obawami” o niewywiązywanie się Iranu z zobowiązań. Inspektorzy nie mają jednak dostępu do kluczowych obiektów od czerwca 2025 roku, gdy w trakcie 12-dniowej wojny zaatakowano m.in. Fordo, Natanz i Isfahan.
Sam traktat dopuszcza wypowiedzenie z trzymiesięcznym wyprzedzeniem, jeśli kraj uzna, że nadzwyczajne wydarzenia zagroziły jego najwyższym interesom. Obserwatorzy podkreślają, że wyjście z NPT nie oznacza automatycznie budowy bomby. Oficjalnie Teheran twierdzi, że jej nie szuka.
Waszyngton stawia warunek, Teheran swoje
Trump powtarza, że Iran „nie może mieć broni jądrowej”, i uznaje to za warunek nie do negocjacji. W przemówieniu na Florydzie powiedział: „Nigdy nie damy im broni jądrowej”. Iran z kolei żąda zakończenia amerykańskiej blokady morskiej, zniesienia sankcji i gwarancji, że ataki się nie powtórzą.
Przed wybuchem wojny 28 lutego strony prowadziły pośrednie rozmowy z mediacją Omanu. Dzień przed atakiem omański szef dyplomacji mówił, że Iran zgodził się zredukować zapasy materiałów jądrowych do najniższego możliwego poziomu. Po blisko ośmiu miesiącach walk i napięć rozmowy wróciły do punktu wyjścia, a prezydent Masoud Pezeshkian mówił we wrześniu, że Iran nie ufa już negocjacjom z USA.
Mediatorzy w Teheranie, analitycy ostrzegają
W piątek do irańskiej stolicy przyjechali mediatorzy z Kataru, współpracujący z Amerykanami. Według irańskich źródeł Teheran dostał list z USA w sprawie zakończenia wojny, a spotkanie może się odbyć w ciągu tygodnia w Dosze lub Stambule. Pakistan jest „ostrożnie optymistyczny” co do mediacji.
Analityk Mohamed Elmenshawy ocenia, że impas „ani pokój, ani wojna” przerwie albo postęp w rozmowach, albo nowe ataki, możliwe po wyborach połówkowych w USA 3 listopada. Rzecznik Korpusu Strażników Rewolucji zagroził tymczasem, że kolejna operacja doprowadzi do szerszego konfliktu.
Co to oznacza dla Polski i Europy
Polska jest stroną NPT i należy do państw, które traktat chroni przed rozprzestrzenianiem broni jądrowej. Wyjście Iranu osłabiłoby międzynarodowy system kontroli, bo kraj przestałby podlegać zobowiązaniom wynikającym z traktatu. To jednak nasz wniosek, a nie ustalenie z artykułu.
Bardziej namacalne są skutki gospodarcze. Zamknięcie Cieśniny Ormuz wstrząsnęło globalnymi rynkami energii i finansów. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz oszacował, że wojna dodała Europie ponad 100 mld euro kosztów energii. Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi odpowiedział, że kolejne ataki mogą kosztować Europę znacznie więcej. Ceny paliw i energii w Polsce zależą od notowań światowych, więc eskalacja lub porozumienie mogą się odbić także na portfelach tutejszych odbiorców.
Źródło: Al Jazeera – „Iran lawmakers call for withdrawal from NPT: Will we have war or peace?”








